aż gęba mi się samej śmieje, gdy widzę słoneczko za oknem. A że moja buźka wygląda jak księżyc w pełni, to już mamy komplet
dziś waga pokazała kolejny spadek -1 kg, więc tym bardziej szczerzę zęby sama do siebie a właściwie teraz to już do Was, pszczółki moje kochane
kupujecie ubrania na zapas? z myślą, że przecież schudnę i wtedy wejdę
niestety mnie się często zdarza... Wczoraj wyszarpałam z szafy piękną turkusową kieckę, oczywiście nówka nieśmigana, dziewicza wprost bo jeszcze z metką (hmmm 2 lata tak wisi) i powiedzmy, że do żakieciuku już ją mogę założyć, a za jakieś 3 kg to już chyba spokojnie będę się mogła pokazać i bez żakietu. Więc póki co "niespodziewanie" mam nową-starą sukienkę
a poza tym szukam jakiejś sensownej nauki pływania dla mojej prawie 7- letniej kozy... w zeszłym roku już już ją namówiłam, już miałyśmy iść na pierwsze zajęcia...ale się rozmyśliła, zaparła się kopytkami i nie dałam rady jej namówić wczoraj jednak sama zaczęła o tym mówić, więc się rozglądam za czymś w Zabrzu i Rudzie Śląskiej. Muszę działać zanim się rozmyśli. Ktoś wie coś?
całuski, cukiereczki,ciasteczka...jak zwykle tylko te 0 kcal
mam.chwile
11 kwietnia 2015, 09:25już przestałam, kiedyś mi się zdarzało. Całkiem niedawno robiła wietrzenie szafy i wywaliłam albo oddałam wszystkie za małe rzeczy, w których od lat nie chodziłam. Korzyść taka, że w końcu mam miejsce w szafach i mniejszy stres że mam tyle ciuchów w które nie wchodzę i że kiedyś byłam szczuplejsza i miałam więcej możliwości - nie generujemy niepotrzebnego stresu :)
Aniutka2015
13 kwietnia 2015, 08:46mam zamiar także zrobic porządek w szafie i w końcu przebrać ubrania i wywalić te naprawdę niepotrzebne :) zrobię miejsce na nowe, tak jak Ty :))
alex156
11 kwietnia 2015, 08:26Ja ostatnio staram się nie kupować za dużo ubrań, żeby móc je zmieniać powoli na mniejsze, ale też mam w szafie takie rzeczy, które czekają aż moje ciało się w nie zmieści :) Pozdrawiam
Aniutka2015
13 kwietnia 2015, 08:47na razie przestałam kupować, czekam aż naprawdę nie będę miała w czym chodzić ;)
Maaarzycielka888
10 kwietnia 2015, 21:20Gratuluję spadku :) Piękna sprawa :) Powiem Ci że mnie również zdarza się kupić coś w ramach motywacji. Mam taką fajna białą kieckę, jeszcze z metką, ale w nią to wejdę dopiero za kilka miesięcy ;) Aczkolwiek już teraz wyobrażam sobie jak przyjemne będzie to uczucie :)
Aniutka2015
13 kwietnia 2015, 08:48hahahah a jeszcze metka daje to, że czujesz się jakby ciuszek prosto ze sklepu, cieplutki :))
pulchnaanka
10 kwietnia 2015, 20:31niestety często kupuję ciuchy trochę za małe bo przecież wiecznie się odchudzam, więc kiedyś napewno będą dobre i tak wiszą sobie w szafie i czekają;((( zmieścić się w taki czekający ciuszek - bezcenne i na dodatek kilogram mniej to musi być bardzo udany dzień!!! Pozdrawiam :)))))
Aniutka2015
13 kwietnia 2015, 08:49ja tez wiecznie mówię, no przecież schudnę...i tak chomikuję te ubrania :)) ale tym razem tak będzie, wejdziemy w końcu w te ubrania, pamiętaj me słowa moja droga ;))
befit1981
10 kwietnia 2015, 20:23Super-gratulacje!!! Pogoda faktycznie dopisuje-dzięki temu odchudzanie powinno być łatwiejsze. Endorfinek nie trzeba uzupełniać żarełkiem, bo samo słoneczko wystarczy;)
Aniutka2015
13 kwietnia 2015, 08:49dokładnie, słońce działa cuda :)
SamaJa.
10 kwietnia 2015, 19:55Gratulacje!!! i z dnia na dzień coraz mniej :D Leżą szmatki w szafie, prawie jak nowe i czekają na TEN dzień :D
Aniutka2015
13 kwietnia 2015, 08:50w końcu TEN dzień nadejdzie :)) jestem pewna :))
SamaJa.
10 kwietnia 2015, 19:55Gratulacje!!! i z dnia na dzień coraz mniej :D Leżą szmatki w szafie, prawie jak nowe i czekają na TEN dzień :D
julcia2008
10 kwietnia 2015, 19:48Jejku jak Ty to robisz,że co tydzień kilogram mniej?Super1
zuzka.zuzanna
10 kwietnia 2015, 19:28Gratuluję każdy kilogram na wagę złota ;). Byłam w podobnej sytuacji chciałam dogonić fajne ale już za małe ubrania. Teraz je oddaję albo przerabiam. Mega satysfakcja !!!!
Aniutka2015
13 kwietnia 2015, 08:50no wiecznie trzymać ich nie można, bo w końcu wyjdą z mody...albo je mole zjedzą :))
Majkkaa4
10 kwietnia 2015, 19:17hej, jak chcesz podam na priv numer telefonu dobrego instruktora ruda ul. pokoju
Aniutka2015
13 kwietnia 2015, 08:43chętnie :) a jeśli wiesz coś więcej to opowiedz trochę, czy to prywatne lekcie, czy w grupie? :) dzięki
corros
10 kwietnia 2015, 18:15a moze sama pochodz z małą na basen, zeby sie oswoiła z wodą. Ja moja zapisałam w wakacje na 2 tyg obóz, tzn wykupiłam lekcje 3 razy w tyg i oswajała sie z wodą a od września chodzi na basen i jakos tam idzie jej powoli bo ma dopiero 5 lat
Aniutka2015
13 kwietnia 2015, 08:44a wiesz, ona w wodzie to się lubi pluskać i się nie boi. Myślę, że sama świadomość, ze to nauka, to jej się odechciało w zeszłym roku chodzić na ten basen ;)
czarne_72
10 kwietnia 2015, 16:35Tez mam kilka przymałych ubrań w które planuje wejść niedługo ;)
Aniutka2015
13 kwietnia 2015, 08:44to mamy ten sam cel ;)
Annanadiecie
10 kwietnia 2015, 15:39też mam takie wynalazki, dotąd nie używane. Więc odpuszczam, staram się nie kupować zbyt dużo ciuchów, bo przecież schudnę (w rezultacie nie kupuję ich prawie wcale), ale jak już to staram się takie na teraz kupować.... Potem mi żal.
Aniutka2015
10 kwietnia 2015, 16:34to racja, potem żal...ale teraz się uda i niedługo powyciągamy wszystkie szmatki z czeluści szaf :))
beataszuk
10 kwietnia 2015, 14:13ja się jeszcze zapieram rękami i nogami przed zakupami....obiecałam sobie zakupić nowe jeansy jak zobaczę 85 kg...ale tobie gratuluję nowej starej sukienki:-)jak ostatnio wywaliłam wszystkie za małe ciuchy...tylko sukienki zostawiłam:-)czekają;-)
Aniutka2015
10 kwietnia 2015, 14:28no zakupy też sobie na razie odpuszczam :) szkoda pieniędzy, przecież wciąż będziemy chudły i nie ma sensu na razie inwestować ;) trzeba wykorzystać to co zalega w szafach :))
anejka75
10 kwietnia 2015, 14:04Ja dziś zrobiłam porządki w szafie ... powywalałam z polowe rzeczy jeszcze mi pasujących ale już luźniejszych :) Trudno jak nie będę chudła dalej to nie będę mieć szmat na tyłek, więc muszę się zabrać za siebie bo oczywiście za małych ubrań to druga połowa co mi zostało w szafach.
Aniutka2015
10 kwietnia 2015, 14:27hahaahah, ja mam sentyment do ubrań i rzadko wyrzucam ;) i teraz będzie w sam raz, pomału, małymi kroczkami i będę wchodziła w to, co do tej pory było za ciasne :) bo też połowę szafy mam takich ubrań, do których muszę schudnąć :))
as111
10 kwietnia 2015, 13:28Ja chodzę na basen w Bytomiu i jest grupka dzieci, która się uczy pływać. Chłopcy i dziewczynki razem, widziałam ostatnio jak z deskami zasuwali :)
Aniutka2015
10 kwietnia 2015, 13:29tym właśnie przekonywałam moją córcię, że dzieci tam się świetnie bawią :)
KASI2013
10 kwietnia 2015, 12:46nic tak nie poprawia humoru jak słońce za oknem ... i nowa kiecka w której wyglądamy jak milion dolców :) przyjemnego dnia
Aniutka2015
10 kwietnia 2015, 12:50hahahahaa fakt, czułam się jakbym się conajmniej w tych dolcach wytarzała :D piękne uczucie :)) również życzę mega słonecznego piąteczku :)