Nowy tydzień, a ja przez weekend nie wypoczęłam, bo trzeba było wstawać wcześnie. Dziś trochę odesłałam, ale i tak muszę traktować się ulgowo. Będzie jednak dziś praca i działalność w domu. W tym miesiącu zarobki mam kiepskie. W przyszłym nie będą lepsze, bo Sebastian i święta.
Narzekam na zimno w domu i Krzysiek się kłóci, bo sam pracuje na dworze. Uważa, że 17 to nie tak mało. Grzejnik podnosi temperaturę o 2-3 stopnie, a koszt spory. Ja i tak siedzę z nogami pod kołdrą. Do tego używam termofora. No ale w kurtce siedzieć raczej nie zamierzam. Nie jestem Eskimosem. To kiepskie do rozpalania drewno będzie chyba do świąt. Węgiel też mamy okropny. Zajmuje się ciężko, szybo wypala i masa z niego popiołu jest. Gdybym rozpaliła wcześniej to już za 5 godzin by było koniec palenia. Piec by był pełny. Zmarzlibysmy wieczorem. No i nie wiem co z tym fantem począć. Można jeszcze ewentualnie rozpalać wcześniej i palic później drewnem. Z niego nie ma popiołu. Na razie czytam o nocy w igloo. Jest tam około 13 stopni. To i tak mam lepiej. Mam też lepiej od władców w dawnych wiekach, bo zamków i pałaców nie sposób było dogrzac i od wikingów nawet tych bogatych. Z tego co czytałam oni sypiali pod skórami, które im przymarzły do ściany. Nie będę więc narzekać. Na razie wyjęłam kurtkę i sprawę przemyśle. Swoją drogą taka noc w igloo toby była fajna przygoda. Można ją przeżyć, ale ja na Islandię się nie wybieram. Czasem mi żal, że tak mi ciężko ruszyć się z domu... Kiedyś marzyłam o przygodach ale w chłodnych rejonach świata - Alaska, Syberia, Kanada ... Tropiki nigdy...
Wczoraj byliśmy z Mikusiem na spacerze. Piesek się wyzyl. Z biegiem czasu jak z nim wychodzimy wcale lepiej na smyczy nie chodzi. Ba , chodzi gorzej, bo bardziej ciągnie. Wczoraj aż się dusił. trzeba się wykazać siła by go okiełznać. Zwykle trzeba zasuwać za nim w dość szybkim tempie. Piesek jest jeszcze bardzo młody i liczę, że z czasem zwolni. Wczoraj była piękna pogoda-słońce i lekki mróz, śnieg. Drzewa w śnieżnej czapie wygladały bajkowo. Okazało się, że Mikuś bardzo lubi śnieg. Wbiegał z przyjemnością nawet w ten głębszy. Gdy wróciliśmy trochę drżał, ale tylko trochę. No i nie wiem czy sweterek mu kupić.
Kupiłam prezenty. Kupuję większy zestaw dla brata Krzyśka, bo ma urodziny w okolicy świąt. Do tego dochodzi jego pani, córka i syn z żona i dziećmi. No i S, moja mama i Krzysiek...
Chyba muszę kupić jakieś buty na spacery z psem na zimę. Muszą być wygodne i nieprzemakalne.
annaewasedlak
27 listopada 2023, 20:2617 stopni to raczej zimno.
araksol
27 listopada 2023, 20:43no i ja myślę, ze przydałoby się z 3 stopnie wyzej...
mmMalgorzatka
27 listopada 2023, 18:54Musisz psa wychować, na spacerze nie powinien Ciebie ciągnąć.
araksol
27 listopada 2023, 20:05spróbuję
barbra1976
27 listopada 2023, 17:48Chłodzenia na smyczy też się psa uczy, od tego zaczyna behawiorysta właśnie. I bardzo szybko to się dzieje, w jeden dzień masz psa, co nie ciągnie. No ale. Samo się nie zrobi.
barbra1976
27 listopada 2023, 17:48Chodzenia*
araksol
27 listopada 2023, 17:59no niby tak...
barbra1976
27 listopada 2023, 18:21Nie niby.
araksol
27 listopada 2023, 20:46ale nikt do mnie nie moze przyjechać i ja nigdzie nie pojadę. Poza tym to tak szybko nie działa...
barbra1976
27 listopada 2023, 22:42Na yt jest pełno treści. Wiem, jak działa, bo robiłam. Smycz akurat jest najprostsza.
araksol
27 listopada 2023, 23:47mam już ebook
barbra1976
28 listopada 2023, 08:17EBook super. A jak jeszcze podeprzesz się filmami, to będzie niezła zabawa z psem.
araksol
28 listopada 2023, 11:31już była wczoraj. Uczyłam tylko chwilę dawać łapkę i juz umie...