Tytuł wpisu w pamiętniku odchudzania:
Zazdroszczę facetom...


Kurka, zazdroszczę im, normalnie zazdroszczę... Pełen minimalizm... Na przykład takie wesele. Idziemy jutro. Mąż wczoraj poszedł do fryzjera, rano się wykąpie, ogoli... Włoży gajer i gotowy. Jedynym dylematem jest dobór krawata. I na tym męskie problemy na wielkie wyjścia się kończą.

A my? Dajcie spokój. Tydzień przed farbowanie, fryzura, make up, dzień wcześniej maseczki, depilacja... Szykowanie kiecki 2 miesiące przed. A dobierz sroko dodatki, bo przecież tyle tego, że kto by od razu wybrał? Jeśli kobiecie sprezentować skrzynię na biżuterię wielkości komody to za pół roku i tak już będzie ciasno. A rajstop nie zapomnij kupić, a buty dobierz... No pewnie, że chciałoby się nowe, ale jak to nowe? Odciski będą, nie wytrzymam. No co, ja nie wytrzymam? Nie będę w starych butach na nowym weselu tańczyć... No chyba, że pęcherze jak spodek do kawy się zrobią, co tam, zmienię na baletki po północy, nikt nie zauważy. Ale wejście królowej musi być. 

No a poprawiny? No chyba, że coś innego musi być. A jak coś innego na pupie to i: dodatki, buty, make up. Bo to przecież inne kolory... Nie ma to tamto. Boziulu, jak ja nam ogromnie współczuję...

  • MagdaMaciaszek

    MagdaMaciaszek

    3 września 2016, 14:49

    Już bardziej wyluzować nie można :D Jestem luźna jak pęknięta guma w majtkach :D Dziewczyny, nie za serio potraktowałyście ten wpis?

  • MagiaMagia

    MagiaMagia

    3 września 2016, 11:56

    to jest kwestia perfekcjonizmu. zapomnialas jeszcze dodac, ze wpierw trzeba schudnac iles kg... co znacznie wydluza czas przygotowan. a tak na serio: wyluzuj!

  • beaataa

    beaataa

    2 września 2016, 22:11

    Nikt Ci nie każe, możesz zrobić to w pół godziny...

  • izabela19681

    izabela19681

    2 września 2016, 20:42

    Zdecydowanie takimi imprezami nie przejmuję się aż w takim stopniu jak to opisałaś. Stosuję pełen minimalizm i luz.

  • okate

    okate

    2 września 2016, 19:42

    mój zawsze powtarza, że cieszy się, że babą się nie urodził:) a czas, który musimy poświęcić? ostatnio siedziałam u fryzjera 2,5 h, w tym czasie fryzjerki oporządziły kilku facetów i żaden z nich nie był umówiony:) na paznokciach ponad godzinę też trzeba odsiedzieć. i te kremy nasze -do każdej części ciała inny:) a mój tylko mydło i szampon i żel do golenia:) i jeszcze jednym garniturem obleci kilka imprez:)