Jedyne cos sie wydazylo to moj kot mial male skaleczenie nad gorna...warga? ktore zaczelo mu sie babrac bo niestety nie zauwazylam na czas, ze rana przeszla na wylot. Babralo sie od srodka wiec nie mialam wyjscia i wet zaliczony. rachunek...114 euro! Serio cos mnie ruszylo kilka tygodni temu i wykupilam mu ubezpieczenie. Jezeli zwroca mi koszty dzisiejszej wizyty zwroca mi sie koszty ubezpieczenia za caly rok. Kisio dostal zastrzyk z antybiotykiem ktory dziala 2 tygodnie wiec mam go z glowy. Lezy jak nacpany...o tak :)
W takiej dostojnej pozycjii zastalam go w ciemnym pokoju dlatego zdjecie troche niewyrazne :)
Milego wekendu kobiety :) Niech moc bedzie z wami :)
Martinii1991
6 sierpnia 2013, 15:01Biedny kociak..;( Ale za to jaki śliczny
lilu1986
3 sierpnia 2013, 18:47Biedna kicia :(Ale cudny jest, śliczne są rude kociszcza :):)