Drugi tydzien na diecie. Efekty w prawdzie mizerne ale sa postepy w nawadnianiu organizmu (wypijam conajmniej butelke 1,5l dziennie plus kawa herbata), codziennie jem sniadanie, obiad i kolacje, jem wiecej warzyw i owocow (nawet moj partner lubi te podwieczorki owocowe), staram sie gotowac zdrowiej - uzywam mniej tluszczow a jezeli juz to oleju kokosowego, mimo codziennych obowiazkow znajduje czas na spacer do parku - ok 2h (o ile pogoda pozwala).