Tytuł wpisu w pamiętniku odchudzania:
Wracam ...już nie wiem który raz;)


Wczoraj minął roczek mojego synusia. Odstawiamy powoli karmienie, więc mogę swobodnie przejść na dietę. Mogę a nawet muszę, bo po odstawieniu zapotrzebowanie energetyczne spada z 2500 kcal do 2000 kcal i łatwo utyć ...a tego bym przecież nie chciała. 

Małemu wyprawiliśmy urodziny. Kupiliśmy śliczny tort, pokucharzyłam troszeczkę i zaprosiłam najbliższą rodzinę i chrzesnych;) Czas nie wiadomo kiedy minął.Dziś wracamy już do normalnego życia. Nie wiem jak to zrobilam, ale łącznie zjadłam 9 kawałków tortu:/ ale na tym koniec! Odstawiam słodycze i wracam do ćwiczeń! Niestety przez ostatnie 2 miesiące wogóle się nie ruszałam. Najpierw chorowałam, później miałam sporo pracy a jeszcze później wymyślałam kolejne powody żeby nie zrobić nic dla siebie...Cóż, nie było to zbyt rozsądne, ale najważniejsze to uświadomić sobie w czym tkwi błąd. Za 2 miesiące wracam do pracy i muszę wyglądać świetnie. 

PLANY DO KOŃCA CZERWCA:

- zbliżyć się do wagi 58 kg

-poprawić się w angielskim

- zmienić nawyki jedzeniowe i wyeliminować słodycze i słodkie gazowane napoje

- podszkolić się przed powrotem do pracy

- uzupełnić garderobę i zacząć ubierać się bardziej elegancko (buty na obcasie!)

- zadbać o paznokcie i włosy

-zacząć regularnie ćwiczyć - przynajmniej 3 razy w tygodniu.

Ciekawe ile z tych punków uda mi się odchaczyć. Trzymajcie za mnie kciuki!

  • grgr83

    grgr83

    23 maja 2015, 13:39

    Oj fakt ja też teraz styl sportowy i wygodny, a kiedyś dziennie obcasy, długie pazurki. Zdaj potem relacje jak idzie realizacja planów.

  • marzenciag5

    marzenciag5

    6 maja 2015, 21:22

    Mam nadzieję że uda Ci się zrealizować wszystkie założenia. Powodzenia :-)