Wczoraj był dzień Ojca i też dzień ważenia się. Ważyłam 7 dni temu 42,1kg. Wczoraj 41,7. No zajebiście. Pierwszy raz nie cieszę się, że schudłam. Przecież jem o wiele więcej niż jadłam. Co jest nie tak ? Czuję się z tym faktem źle, bo serio się staram.
Jadłospis, nawet nie fit:
Śniadanie: 4 kromki chleba z sałatą, jajkiem, szynką i ogórkiem. Herbata ziołowa.
Śniadanie 2: Miseczka ok.600ml zupy krem z bobu
Lunch: 2 kawałki arbuza
Obiad: Miseczka ok.600ml frytek, szklanka kapusty kiszonej i 2 kotlety z iindyka w panierce owsianej.
Podwieczorek: Spory kawałek czekoladowego ciasta z nadzieniem budyniowym i owocami na wierzchu. 2 tofifi i krówka.
Kolacja: Saszetka brązowego ryżu z tuńczykiem, kukurydzą i papryką.
DZIEŃ ZALICZONY
cynamonowy44
24 czerwca 2018, 09:47Moze masz ruchu więcej i nie uwzgledniasz większej kcal?? Ja przytyłam, a chciałam schudnąć.
PigulaOla
24 czerwca 2018, 16:11Wydaje mi się, że nie, ale postaram się jeść więcej na wszelki wypadek. Zamień się :D