wstałam o 5 rano z myślą że sobie wreszcie pobiegam z rana (bo wieczorami nie ma szans), ubrałam się i już miałam wyjść, jak zaczęło padać, a później jeszcze były grzmoty i td....
czy to znak że mam jednak nie biegać?wstałam o 5 rano z myślą że sobie wreszcie pobiegam z rana (bo wieczorami nie ma szans), ubrałam się i już miałam wyjść, jak zaczęło padać, a później jeszcze były grzmoty i td....
czy to znak że mam jednak nie biegać?
Obserka
9 czerwca 2014, 14:29czy ja wiem czy znak? raczej pech ;)
VikiMorgan
9 czerwca 2014, 21:18czasem sama nie wiem co o czymś takim myśleć, ciągle mam z czymś pod górkę jak choćby z rozpoczęciem biegania w plenerze, jutro kolejna próba, z szefem jestem umówiona na 5.15 że idziemy biegać,,,,,
VikiMorgan
9 czerwca 2014, 21:18Komentarz został usunięty