W środę kolejny wyjazd w góry heh. tym razem na kolonie. Obiecuję, że będę sie pilnować ;) zero słodyczy (na pewno nie bede ich kupować) i więcej ćwiczeń. a poza tym chodzenie po górach i tak dalej. Conajmniej 100 brzuszków dziennie. Mam nadzieje, że będziemy biegać codziennie rano! Znów mam motywację. chyba.. :P uda się ;)
Dziś już nie jem nic. po przyjeździe od masażysty biegam i robie 100 brzuszków. Później godz na rowerku.
Jutro od rana na rowery z Myzią hehe. i będzie git. Mało jedzenia! i - o! ;D
Pozdrawiam i trzymam za was wszystkie kciuki;***