Temat: Razem ku zdrowiu i kondycji - pogaduszki

Jesteśmy grupą (czytaj: towarzystwem wzajemnej motywacji) działającą od 18.01.2021r. Razem motywujemy się do ćwiczeń, diety i towarzyszymy sobie.

Zżyłyśmy się z sobą ale jesteśmy otwarte na nowe osoby. To jest nasz główny wątek. Śmiało napisz coś od siebie (albo o sobie) i działaj z nami! 

Zapraszamy także:

- tabelki - monitorujemy tutaj swoja dietę, ruch i nawyki

- centymetry - sprawdzamy o ile nas mniej w centymetrach

- wycieczka - wspólnie okrążamy świat doliczając swoje kilometry, aktualnie zmierzamy do Tokio z Los Angeles

- zdrowe nawyki - tu wyrabiamy dobre nawyki

Pogromca Słodyczy - co miesiąc walczymy o ten zaszczytny tytuł

- uwagi od wagi - tu skrupulatnie śledzimy skład ciała

- treningi - to miejsce na nasze ulubione treningi

- przepisy - tu umieszczamy nasze inspiracje kulinarne

Pasek wagi

Hej dziewczyny, ale fajnie sie aktywnie zrobiło. Witaj Zwierzakowa :)

To ja podrzuce jeszcze link do mojego wyzwania na wrzesien, zachecam :)

https://vitalia.pl/mid/139/fid...

Mi sie w koncu udalo ruszyc z cwiczeniami i przystopowac z jedzeniem ;D w tamtym tygodniu były rowery z dziecmi, znaczy starsza dwojka na rowerach a ja z mlodszym w wózku za nimi goniłam wiec takie szybkie marsze. Wpadła też trampolina, szalone tańce z dzieciakami i mężem i jeden trening wzmacaniajacy z Codziennie Fit wiec jestem bardzo zadowowlona. Jedzenie liczone poza weekendem. Mąż gotował i ciężko było mi obliczyc co on tam nawkładał do tego gara ;D ale starałam sie nie objadać. Jeszcze tydzien zawirowań i potem normalność, nie moge sie doczekać. Mąż wroci do pracy a dzieci do szkoły, a ja do ustalonego tybu dnia. Jedyny minus to wstawanie rano ;)

Powodzenia wam zycze w nowym tygodniu :)

Pasek wagi

Dołączyłam Lucynko, ruch jest niezbędny! Wyskakałam się na trampolinie ze łydki mnie bolą, rękami ruszałam jak przy skakance :) Pierwszy dzień skakania uważam za zaliczony. Właśnie zaczął padać deszcz, jak przyjemnie...

Pasek wagi

Lucyna też czekam na wrzesień i powrót do codzienności. 

Ja też dzisiejszą skakankę zaliczyłam. 15 skoków i potknięcie. 20 skoków i potknięcie 🤣

chomiczka 😁

  

Pasek wagi

Oj ciez3ki to był dzień. Cały plan dnia sie posypał. Kumpela z pracy na zwolnieniu. Roboty było za dwie. brak  czasu na zjedzenie obiadu. Na szybko w pracy zjadłam znickersa... zamiast obiadu. Miałam po pracy jechać prosto do domu. A musiałam jechać pod szkole czekać na syna. Mają próbne treningi siatkówki i mąż nie mógł zostać bo musiał jechać  pomóc tacie. więc po pracy godzine sterczałam pod szkołą. Ehh... jestem padnięta. Zła. Od ponad miesiąca nie miałam takiego dnia ze plan żywieniowy całkowicie legł. W kaloriach się zmieściłam. Ale co to za jedzenie.. snickers na obiad.  16 tysięcy  kroków. 5  min skakanki. I ti na tyle. Stopy bolą mnie okropnie. I chyba mam już zakwasy na piszczelach od skakanki...

chomiczka 😊

Pasek wagi

Cześć, jest tu jeszcze miejsce dla jednej duszyczki? 😇 Zbłąkanej na dodatek

Pasek wagi

Krowy2 napisał(a):

Cześć, jest tu jeszcze miejsce dla jednej duszyczki? ? Zbłąkanej na dodatek

Witaj 👋 zapraszamy 😊

Laski... ale mam zakwasy w łydkach i z przodu na piszczelach po tej skakance 🤣

Chomiczka 😁

Pasek wagi

Emilka,  witamy i chętnie przygarniemy zbłąkaną duszyczkę.  Widziałaś nasze pozostałe 2 wątki? Może znajdziesz tam coś dla siebie.

Ja też czuje łydki Chomiczko :) Współczuję tych zakwasów.  Jeszcze kilka dni i znikną.

Wracam dziś do domu.

Dobrego dnia dla wszystkich!

Pasek wagi

Dzień dobry 😀

Wracam 3 września z wakacji.

W końcu!

Już się nie mogę doczekać !

Mam sporo do nadrobienia dietetycznie i ćwiczeniami, do wrześniowych wyzwań dołączę z przyjemnością 🙂

Pozdrawiam 🍀

Pasek wagi

Hello się dzieje tutaj super ! 
Ironko
jak tam u ciebie ? pewnie zalatana, daj znać 💋
Lucynka
szalone tańce mi się najbardziej spodobały
Chomiczka taki dzień świra miałaś, bywa czasem jak wszystko się pokomplikuje na raz 🤪
Krowy2 - zabłąkana duszyczko witaj, miło cię gościć, napisz coś o sobie gdzie tam się zbłąkałaś 🙂
Mirin
dzięki, poskakałam wczoraj pajacykowo ostatkiem sił, przypomniało mi się późnym wieczorem już po pacjentce ...
a właśnie pierwszy raz odpaliłam kamienie, muszę sobie to w głowie poukładać jak przeprowadzać ten zabieg, bo wyszło nieco chaotycznie, stygły te kamienie, za słabo je nagrzałam i szybko traciły ciepło bo tylko z wierzchu były gorące, muszę sobie to poukładać ale pacjentka (mój ulubiony królik doświadczalny) szczęśliwa bo 2 godziny niemal na stole... 😍
dziś drugie podejście
Francuzeczko, nie ma jak w domu, wakacje wakacjami ale rutyna bywa zbawienna... szczególnie przy dzieciach
Miłego dnia 💋

Pasek wagi

Luise z kamieniami mialam styczność i też mnie wkurzały ze robią się  zimne. Jestem po szkole kosmetycznej i tam używałam. Masaż fajny ale właśnie... zimne kamienie za szybko.

Francuzeczko wakacje wykorzystane do ostatniego dnia widzę 😁 

chomiczka 😁

Pasek wagi