24 lutego 2023, 16:03
Jesteśmy grupą (czytaj: towarzystwem wzajemnej motywacji) działającą od 18.01.2021r. Razem motywujemy się do ćwiczeń, diety i towarzyszymy sobie.
Zżyłyśmy się z sobą ale jesteśmy otwarte na nowe osoby. To jest nasz główny wątek. Śmiało napisz coś od siebie (albo o sobie) i działaj z nami!
Zapraszamy także:
- tabelki - monitorujemy tutaj swoja dietę, ruch i nawyki
- centymetry - sprawdzamy o ile nas mniej w centymetrach
- wycieczka - wspólnie okrążamy świat doliczając swoje kilometry, aktualnie zmierzamy do Tokio z Los Angeles
- zdrowe nawyki - tu wyrabiamy dobre nawyki
- Pogromca Słodyczy - co miesiąc walczymy o ten zaszczytny tytuł
- uwagi od wagi - tu skrupulatnie śledzimy skład ciała
- treningi - to miejsce na nasze ulubione treningi
- przepisy - tu umieszczamy nasze inspiracje kulinarne
Edytowany przez Mirin 31 stycznia 2025, 09:11
28 sierpnia 2023, 11:55
Hej dziewczyny, ale fajnie sie aktywnie zrobiło. Witaj Zwierzakowa :)
To ja podrzuce jeszcze link do mojego wyzwania na wrzesien, zachecam :)
https://vitalia.pl/mid/139/fid...
Mi sie w koncu udalo ruszyc z cwiczeniami i przystopowac z jedzeniem ;D w tamtym tygodniu były rowery z dziecmi, znaczy starsza dwojka na rowerach a ja z mlodszym w wózku za nimi goniłam wiec takie szybkie marsze. Wpadła też trampolina, szalone tańce z dzieciakami i mężem i jeden trening wzmacaniajacy z Codziennie Fit wiec jestem bardzo zadowowlona. Jedzenie liczone poza weekendem. Mąż gotował i ciężko było mi obliczyc co on tam nawkładał do tego gara ;D ale starałam sie nie objadać. Jeszcze tydzien zawirowań i potem normalność, nie moge sie doczekać. Mąż wroci do pracy a dzieci do szkoły, a ja do ustalonego tybu dnia. Jedyny minus to wstawanie rano ;)
Powodzenia wam zycze w nowym tygodniu :)
28 sierpnia 2023, 13:01
Dołączyłam Lucynko, ruch jest niezbędny! Wyskakałam się na trampolinie ze łydki mnie bolą, rękami ruszałam jak przy skakance :) Pierwszy dzień skakania uważam za zaliczony. Właśnie zaczął padać deszcz, jak przyjemnie...
28 sierpnia 2023, 14:05
Lucyna też czekam na wrzesień i powrót do codzienności.
Ja też dzisiejszą skakankę zaliczyłam. 15 skoków i potknięcie. 20 skoków i potknięcie 🤣
chomiczka 😁
28 sierpnia 2023, 21:09
Oj ciez3ki to był dzień. Cały plan dnia sie posypał. Kumpela z pracy na zwolnieniu. Roboty było za dwie. brak czasu na zjedzenie obiadu. Na szybko w pracy zjadłam znickersa... zamiast obiadu. Miałam po pracy jechać prosto do domu. A musiałam jechać pod szkole czekać na syna. Mają próbne treningi siatkówki i mąż nie mógł zostać bo musiał jechać pomóc tacie. więc po pracy godzine sterczałam pod szkołą. Ehh... jestem padnięta. Zła. Od ponad miesiąca nie miałam takiego dnia ze plan żywieniowy całkowicie legł. W kaloriach się zmieściłam. Ale co to za jedzenie.. snickers na obiad. 16 tysięcy kroków. 5 min skakanki. I ti na tyle. Stopy bolą mnie okropnie. I chyba mam już zakwasy na piszczelach od skakanki...
chomiczka 😊
29 sierpnia 2023, 06:21
Cześć, jest tu jeszcze miejsce dla jednej duszyczki? ? Zbłąkanej na dodatek
Witaj 👋 zapraszamy 😊
Laski... ale mam zakwasy w łydkach i z przodu na piszczelach po tej skakance 🤣
Chomiczka 😁
Edytowany przez Chomiczka14 29 sierpnia 2023, 06:24
29 sierpnia 2023, 06:49
Emilka, witamy i chętnie przygarniemy zbłąkaną duszyczkę. Widziałaś nasze pozostałe 2 wątki? Może znajdziesz tam coś dla siebie.
Ja też czuje łydki Chomiczko :) Współczuję tych zakwasów. Jeszcze kilka dni i znikną.
Wracam dziś do domu.
Dobrego dnia dla wszystkich!
29 sierpnia 2023, 08:31
Dzień dobry 😀
Wracam 3 września z wakacji.
W końcu!
Już się nie mogę doczekać !
Mam sporo do nadrobienia dietetycznie i ćwiczeniami, do wrześniowych wyzwań dołączę z przyjemnością 🙂
Pozdrawiam 🍀
29 sierpnia 2023, 09:09
Hello się dzieje tutaj super !
Ironko jak tam u ciebie ? pewnie zalatana, daj znać 💋
Lucynka szalone tańce mi się najbardziej spodobały ❤
Chomiczka taki dzień świra miałaś, bywa czasem jak wszystko się pokomplikuje na raz 🤪
Krowy2 - zabłąkana duszyczko witaj, miło cię gościć, napisz coś o sobie gdzie tam się zbłąkałaś 🙂
Mirin dzięki, poskakałam wczoraj pajacykowo ostatkiem sił, przypomniało mi się późnym wieczorem już po pacjentce ...
a właśnie pierwszy raz odpaliłam kamienie, muszę sobie to w głowie poukładać jak przeprowadzać ten zabieg, bo wyszło nieco chaotycznie, stygły te kamienie, za słabo je nagrzałam i szybko traciły ciepło bo tylko z wierzchu były gorące, muszę sobie to poukładać ale pacjentka (mój ulubiony królik doświadczalny) szczęśliwa bo 2 godziny niemal na stole... 😍
dziś drugie podejście
Francuzeczko, nie ma jak w domu, wakacje wakacjami ale rutyna bywa zbawienna... szczególnie przy dzieciach
Miłego dnia 💋