Oj ja też wiem,że ludzie są bardzo okrutni,potrafią bardzo zranić (wiem,bo jestem osobą niepełnosprawną i bardzo często spotykam się z róznymi opiniami co staram się ignorować i dalej robić swoje,jednak czasmi juz nie potrafie i musze użyć w stosunku do kogoś "mocnych argumentów" :P oczywiście są dni w których płacze po kątach) dlatego musisz z tego wszystkiego wstać z jeszcze większą motywaćją do działania i pokazać tym wszystkim ludziom,że stać cię na wiele i że się nie poddasz :-) trzymam kciuki i pozdrawiam cieplutko
toksyczna
8 kwietnia 2007, 18:20
Kochana, Ty też musisz wziąć się w garść:) musisz się przełamac, zapomniec o tym co było i iść dalej przez życie z podniesiona głową i tracąc kilogramy:) życze sukcesu! :*
toksyczna
8 kwietnia 2007, 18:07
taa, ludzie sa okrutni. ile razy to ja tego doswiadczyłam:) ale doszłam do wniosku ze musze schudnąc chociaz po to, by im nosa utrzec! niech zobacza, na co mnie stac! zobaczysz, wszystko będzie dobrze! no i weźmy fakt ze juz sporo straciłas:) a bedzie jeszcze lepiej:) pozdrawiam Kochaniutka i trzymaj sie :):*
ewka001
8 kwietnia 2007, 18:30Oj ja też wiem,że ludzie są bardzo okrutni,potrafią bardzo zranić (wiem,bo jestem osobą niepełnosprawną i bardzo często spotykam się z róznymi opiniami co staram się ignorować i dalej robić swoje,jednak czasmi juz nie potrafie i musze użyć w stosunku do kogoś "mocnych argumentów" :P oczywiście są dni w których płacze po kątach) dlatego musisz z tego wszystkiego wstać z jeszcze większą motywaćją do działania i pokazać tym wszystkim ludziom,że stać cię na wiele i że się nie poddasz :-) trzymam kciuki i pozdrawiam cieplutko
toksyczna
8 kwietnia 2007, 18:20Kochana, Ty też musisz wziąć się w garść:) musisz się przełamac, zapomniec o tym co było i iść dalej przez życie z podniesiona głową i tracąc kilogramy:) życze sukcesu! :*
toksyczna
8 kwietnia 2007, 18:07taa, ludzie sa okrutni. ile razy to ja tego doswiadczyłam:) ale doszłam do wniosku ze musze schudnąc chociaz po to, by im nosa utrzec! niech zobacza, na co mnie stac! zobaczysz, wszystko będzie dobrze! no i weźmy fakt ze juz sporo straciłas:) a bedzie jeszcze lepiej:) pozdrawiam Kochaniutka i trzymaj sie :):*