Dzisiaj sloneczny dzień na zewnątrz i u mnie. Od 2 tygodni jestem w domu i jest mi z tym bardzo dobrze. Dobrze jest być w domciu, pogadać z dziećmi i tak po prostu poleniuchowac, dać na luuuzzz . Jutro znów praca...
Trzymam się diety V z drobnymi zmianami, widzę logikę układania dań i to mi się podoba. Podoba mi się też statystyka i wykresy. Do ćwiczeń w domu się nie przekonam. Mam kartę klubowicza i jednak będę chodzić na zajęcia fitness i siłowni. Widzę spadek wagi, powoli bo powoli ale jednak na dzisiaj 3,3 kg w dół od rozpoczęcia zmian pod koniec grudnia.Coraz bardziej podoba mi się podejście, że jesz po to, żeby być zdrowym , więc karm swoje ciało, rozpieszczaj a nie traktuj jak śmietnik. i bardzo podoba mi się to podejście, po latach traktowania siebie po macoszemu. Taki reset w głowie który trafia do mnie i mnie przekonuje.
Wczoraj zjadłam 2 kromki sera almette z pomidorem, potem jogurt z płatkami, na obiad kurczak z sałatką potem poszłam na fitness i siłownie a wieczorem zjadłam kiełki z Biedronki podsmażane z kromką z serkiem. I piję dużo. Nie czuję głodu. Jak mam ochotę coś zjeść "między" to wybieram póki co owoce, albo suszone owoce czy parę orzechów, kiełki. Łykam sobie też tabletkę morwy-podobno poprawia metabolizm i ostropest. I tyle. Wsłuchuję się w siebie. Jak będzie coś nie tak, poczuje się gorzej, nastąpi zastój, to będę zmieniać. Mimo wszystko-3,3kg spadku wagi to duuuużo-tyle waży nasz pies York---podniosłam go i WoW--sporo mnie ubyło :) Jeszcze też sporo muszę zrzucić ale powoli, powoli, powoli do przodu. I do przodu. Byle nie zawieść, w tym siebie.
alicja205
20 stycznia 2015, 09:14Pieknie Ci idzie. Przeczytałam wszystkie wpisy :) Też mam yorka i też wazy podobnie.. Od kilku dni jestem na smacznie dopasowanej. Pozdrawiam ciepło
EwaFit
20 stycznia 2015, 21:30Smieję się, że jak doczekam się spadku ponad 6kg, to będę mogła mówic, że zrzuciłam tyle ile ważą 2 yorki :) ---taka rekalkulacja wagi :) pozdrawiam również
Gacaz
6 stycznia 2015, 20:56Życzę całego słonecznego tygodnia.
Pszczolka000
6 stycznia 2015, 19:43Fajny wynik ;) powodzenia dalej ;)
EwaFit
6 stycznia 2015, 14:41Myślę, że tak. Moim zdaniem ta dieta ma na celu wypracowanie rygoru regularnego jedzenia i podpowiada co jeść i jak komponować posiłki. To co mnie zaskoczyło, to statystyka i wykresy z celami , co lubię, bo z natury jestem zadaniowo-analityczna :)
ddklo
6 stycznia 2015, 13:49Oj dobrze w domku... Ja też od jutra wracam do pracy... Będzie ciężko, ale damy radę! Myślisz, że warto zainwestować w dietę vitalii?