Miałam wziąć się w garść od września 2012, tak żeby teraz w czerwcu 2013 mieć już płaski brzuch i oczywiście znowu wszystko wzięło w łeb, może gdyby nie problemy to dałabym radę, ale nie ma sensu płakać nad rozlanym mlekiem.
Dzisiaj jest 26 maja i zaczynam od nowa, przede wszystkim walkę z podjadaniem, zmuszenie się do ćwiczeń, zdrowsze jedzenie, bo ostatnio znowu same szybkie dania sobie serwuję Ostatnio byłam też na pierwszych zajęciach z Zumby i chyba będę chodzić, przynajmniej do końca czerwca, żeby jakoś wyglądać w tym cholernym bikini.
ulotna2013
26 maja 2013, 16:13Powodzenia !!!