błahostka, mała, nieistotna rzecz, banalna wręcz a jak potrafi popsuć samopoczucie na resztę dnia.Pracuję przy kompie, dziś w domu, nagle pojawiła się nieodparta pokusa uraczenia siebie czymś słodkim. Uległam, a jakże...dwie rafaello..niby nic ale rozbudzona tęsknota za słodkim nie odeszła tylko z minuty na minutę rosła jej intensywność aż...sięgnęłam po bardzo słodki deser/specjał zakupiony podczas francuskiego tygodnia w Lidlu- Nougat de Montelimar...w 100g- 446 kcal. Zjadłam jakieś 130g....głupia ja..
Będzie dzisiaj problem z zaliczeniem 5 km.Po słodyczach źle mi się biega...wtorek to mój dzień biegowy.
W niedzielę zaliczyłam 10 km!!! czas 1:02
W październiku:
40 km, 4:13 czas, 2382kcal :-)
dziś kolejne 4-5
mariamarta
22 października 2015, 20:16Wow, Maju godzina:02 na 10 km!!! Szacunek!! Ależ Ty szybko biegasz:) No i waga tak czy siak świetna, choć te 56 z wakacji ho ho:) Ciesze się, że dbasz o siebie i życzę wytrwałości w bezglutenowej. Obym i ja zabrała się bardziej konsekwentnie za siebie, bo na razie mam w górę do 68,6 z 67,0 i ani biegania ani diety. Na szczęscie coraz większa wiedza o dodatkach skutecznie minimalizuje niezdrowe przekąski. Mnie troche dobija brak umiejętności organizacji dnia i ciągły deficyt budżetu domowego. Za nagrodę w pracy kupiłam sobie kurtkę zimową (cuuuudo - a`la Lewandowska) oraz byłam z dzieciaczkami prywatnie u laryngologa, spłaciłam dziure budżetowa i sie skonczylo, a nadal maz zafoszony ze wydalam kase na prywatnego lekarza:(( Dołuje mnie to wszystko..bardzo.. a jeszcze Fabio powinien mieć zabieg usuwania migdalków jak napilniej, a tu terminy za rok..lub prywatnie za 2tys:( Ehhh
majrok
27 października 2015, 20:50masakryczne terminy u laryngologa...za rok..a co przez ten rok ma dziecko robić!!! co za system.współczuję, bo Maluch się męczy, źle sypia i choruje co chwilę. Dawaj zdjęcie tej kurteczki, bo ciekawość ogromną we mnie wzbudziłaś :-) A u mnie waga trochę w górę mimo biegania. Generalnie jednak niej ruchu niż przez wakacje, więcej też jem no i gubią mnie ostatnio słodycze...nie wiem co jest
dagmarex
21 października 2015, 07:51Jedna z vitalianek podała dietetyczny przepis na rafaello z twarogu. Ja się dziś za to zabieram. Może i Ty spróbuj :)
majrok
27 października 2015, 20:50muszę koniecznie spróbować! pozdrawiam ciepło
majrok
27 października 2015, 20:51muszę koniecznie spróbować! pozdrawiam ciepło
angelisia69
20 października 2015, 16:16taki maly deserek a tyle kcal :/ nawet nie wiemy kiedy znika a kcal niestety nie znikaja :P ale trudno odbebnisz jutro na treningu
Nefri62
20 października 2015, 14:15lepiej nie zaczynać ze słodyczami :))
majrok
27 października 2015, 20:51wiem :-) czasem jednak to silniejsze od nas