Dzisiaj zaliczyłam pierwszy trening po chorobie :). Nie było zbyt intensywnie, ale pomału wracam do formy. Na dzisiaj w planach mam jeszcze rozciąganie - postanowiłam zacząć rozciągać się do szpagatu- i parę ćwiczeń na talię, która zawsze była moją słabą stroną. Mam nadzieję, że jeśli będę codziennie dorzucać do treningu jakiś zestaw ćwiczeń na talię szybko uda mi się osiągnąć piękne wcięcie :)
Niestety gorzej jest z dietą. Staram się jej trzymać, ale nie wychodzi mi to najlepiej. Dzisiaj wpadło parę kostek czekolady. Od jutra postaram się ograniczyć słodycze, ale nie wiem jak mi to wyjdzie. Zawsze miałam do nich słabość, także to będzie dla mnie nie lada wyzwanie. Mam nadzieję, że mi się uda.
Kasia538
15 września 2014, 18:53Trzymam kciuki :)
runninggirl.
15 września 2014, 20:09dziękuje <3