Witajcie. Od wczorajszych ćwiczeń z Chinką bolą mnie tak poślady i udźce, że nie mogę usiąść na kiblu... Wzięłam kąpiel bo niby pomaga na zakwasy, ale nie widzę różnicy. Także to by było na tyle jeśli chodzi o treningi do końca tygodnia. Jedynie kroki będę robić.
Odkryłam dzisiaj środek skutecznie hamujący apetyt. Zamówiłam sobie ocet malinowy dla odmiany od jabłkowego i wypiłam 1 łyżkę rozpuszczoną w szklance przed obiadem. Momentalnie przeszła mi ochota na jedzenie i to całkowicie. Musiałam wmusić w siebie obiad z racji pory posiłku. Na insulinooporność powinno się pić 2 łyżki dziennie, ale nie chciałam tracić apetytu przed kolacją to nie wypiłam.
Stresuję się przed jutrzejszym ważeniem...
NofatZones
15 marca 2025, 01:15Skuteczna jest ta Chinka 🙂 Pozdrawiam 🙂