Hej! Dzisiejszy dzień mi tak zleciał, że nawet nie wiem kiedy i jak. Jestem padnięta. Zakwasy mnie dalej trzymają więc nie było treningu, ale dzień miałam bardzo aktywny. Byliśmy z mężem na długim spacerze i spaliłam ponad 500 kcal.
A jak waga? No może nie powaliła mnie, ale jakiś spadek jest - 73,9 kg. Śmieszne, bo aplikacja nie pokazuje mi już nadwagi tylko "sylwetka zrównoważona" mimo że od nadwagi (74 kg) dzieli mnie tylko 100 g. Wg BMI już nie mam nadwagi. No ale nie zamierzam na tym spocząć, bo nadal mam za dużo tkanki tłuszczowej.
Jak na to, że dwa dni temu zjadłam potężnego kebaba, a wczoraj jak zwykle dzień przed ważeniem mnie zaparło, wynik jest całkiem ok. No wiadomo, że chciałabym więcej schudnąć (ważyć 70 kg do końca marca już mi się chyba nie uda...), ale dobre i to.
W dwa miesiące zrzuciłam 6 kg nadwagi, bo najwięcej ważyłam 80 kg.
telimena36
16 marca 2025, 20:10Może i spadek niewielki ale ważne że idzie w dobrym kierunku. uda się trzymam kciuki.👍👍👍
Tetania
17 marca 2025, 21:59Dzięki :)