Cześć. Padam już bo poćwiczyłam dziś dość intensywnie. Najpierw orbitrek pół godziny, potem trening siłowy na pośladki. Chciałam zrobić w sumie 2 treningi po 20 minut, ale po 30 minutach ćwiczeń moje ciało było już jak z galarety, trzęsło się i nie miałam już siły napinać mięśni, uznałam więc, że nie ma sensu dalej ćwiczyć. Jutro pewnie nie będę mogła się ruszyć...
Planuję ćwiczyć na razie 3 razy w tygodniu, po godzinie, w tym 30 minut cardio i 30 minut siłowego. Resztę dni będę się regenerować i robić kroki. Będę ćwiczyć pon-śr-pt bo pasuje mi idealnie. Ważenie przesunę na niedzielę, żeby nie ważyć się dzień bezpośrednio po treningu.
A nie pisałam Wam chyba, że odstawiłam chleb. Zamówiłam sobie 3 kg kaszy gryczanej i gotuje teraz na śniadanie. Od czasu do czasu zjem jakiś makaron czy pizzę, ale na co dzień już nie chcę jeść pszenicy.
Przejadły mi się też cheetosy po 2 miesiącach codziennego jedzenia do kolacji. W ramach zdrowszego odżywiania i tężyczki od paru dni zamiast cheetosów jem do kolacji 30-40 g pistacji. Wszystko odważam, bo z pistacjami łatwo przesadzić. Są zdrowe, ale kaloryczne.
Na kolację jem sobie też sałatkę z sałaty rzymskiej, mozarelli light, pomidorków koktajlowych i odrobiny oliwy z oliwek. Powiem Wam, że zapycha, nie czuję się po niej głodna ani nie mam potrzeby by zjeść do niej jakiś chleb czy bułkę. Kiedyś nie wyobrażałam sobie tak jeść.
Chyba jeszcze nigdy tak zdrowo się nie odżywiałam...
telimena36
19 marca 2025, 22:27https://youtu.be/jL2jNZ_rp7Q
Tetania
19 marca 2025, 22:46Dzięki :)
telimena36
18 marca 2025, 18:45Ale masz powera i to zdrowe odżywianie (👏👏👏 tak trzymaj!!) a waga będzie lecieć w dół. Co do chlebka proponuję wypróbować chlebek z kaszy gryczanej. Mi smakuje.
Tetania
19 marca 2025, 21:05O, a masz jakiś przepis?