A więc wstałam wczoraj rano z uśmiechem. Dlaczego? Bo Środa to dzień dla siłowni! :)
Pojechałam sobie o 13.30, chciałam tym razem kupić karnet bo ostatnio nie było faceta od sprzedaży i weszłam darmo :) A wczoraj podobna sytuacja - facet miał przyjść o 14, to ok, bo miałam sobie poćwiczyć do 14.30.
Przyszedł o 15. Czekałam na niego pół godziny!
No i cóż, sprzedał, nie pytał czy byłam dziś na siłowni czy nie. A więc 2 wejścia mam darmowe :)
Zaraz wyruszam do Złotych Tarasów. Wypatrzyłam sobie w H&M świetne legginsy sportowe, które zamierzam kupić. Kosztują 130 zet, no ale cóż. Raz się żyje :)
Wczoraj oprócz siłowni już nic nie ćwiczyłam. I jestem na siebie przez to zła, bo miało być hula i skakanka. Ale pocieszam się tym, że na siłowni naprawdę dałam sobie wycisk :)
Wczoraj zjadłam:
Śniadanie- Niecałe 2 jajka smażone z kromką chleba
Po siłowni- średnie jabłko
Obiad: Hym kluski "lane" z serem posypane cukrem :D
Kolacja: Trochę orzeszków i pół bułki z masłem.
Jak widać- dużo więcej :) Ale cóż, nie będę sobie odmawiać pysznego obiadu :)
Jak już wspomniałam- Jadę do Złotych Tarasów. I nie, nie tknę Fast Food'u jak to miałam w zwyczaju :) Jeśli będę głodna to zamówię sobie jakąś sałatkę.
Bo jestem silna! I się nie poddaję!
Kilka pięknych ciał na koniec :
Biegniemy po szczupłą sylwetkę!
slimISbeauty
21 lutego 2013, 11:19a co do Mel B na pośladki to uwielbiam je bo dają dobry wycisk :D jest moc! :D
slimISbeauty
21 lutego 2013, 11:10do koleżanki niżej, nie trzeba się stosować rygorystycznie do ilości składników w diecie, ja nigdy tego nie robiłam, jadłam co chciałam tylko mniejsze ilości regularnie co 2,3 godziny i schudłam 12 kilo :)
nadajstyl
21 lutego 2013, 10:45Ta dieta wygląda na nienajzdrowszą... Gdzie białko, gdzie warzywa ? no i zdecydowanie za mało jedzenia...