Joga zaliczona. Dieta pyszna i bezproblemowa:D. Ciekawe na ile mi starczy dyscypliny;).
Znajomi (41)
Ulubione
O mnie
Informacje o pamiętniku:
Odwiedzin: | 5290 |
Komentarzy: | 699 |
Założony: | 2 stycznia 2025 |
Ostatni wpis: | 3 kwietnia 2025 |
kobieta, 42 lat, Złotów
165 cm, 76.40 kg więcej o mnie
Postępy w odchudzaniu
Masa ciała
Joga zaliczona. Dieta pyszna i bezproblemowa:D. Ciekawe na ile mi starczy dyscypliny;).
Właściwie to ja mogę być na diecie :D. Nawet mi się nie chciało podjadać. Przez to śniadanie białkowo-tłuszczowe? Joga też zaliczona. I wielogodzinne gruntowne porządki - czy to się liczy jako fitness :D?
Cześć!
Pewnie sporo ludzi przypomniało sobie o tej stronie w ciągu kilku ostatnich dni:). I ja również. Dziś zaczynam swoją przygodę z vitalią, choć nie pierwszą z odchudzaniem. Ale pierwszą w zmienionych warunkach - zdrowotnych i mentalnych. Moja walka z kilogramami to też walka z nowotworem. Takim wrednym ustrojstwem, z którym będę się bujać do końca życia. Ale jest szansa, że mimo to będzie nie takie krótkie, bo wylosowałam nieźle. Obiecałam sobie, że zrobię wszystko, żeby było jak najdłuższe i jak najlepsze, a walka z kilogramami, walka o formę, zdrowe życie i zdrowe nawyki to część integralna tej obietnicy. Trzymajcie kciuki:). Mam zamiar zostać tu dłużej niż pierwsze dwa tygodnie stycznia;).
Moje założenia dietetyczne i treningowe w liczbach:
- 0 (ZERO!): cukru białego i słodyczy (chyba że własnoręcznie robione i zdrowe), podjadania, alkoholu
- 1 (pierwszy posiłek) - śniadania białkowo-tłuszczowe
- 3 razy w tygodniu biegam minimum 5 km.
- 4 posiłki dziennie
- 7 razy w tygodniu joga (nawet malutka, poranna praktyka)
-100+ g białka dziennie
- 1700 kcal (+200 w dni biegowe)
Życzę wszystkim, żeby udało wam się zrealizować wszystkie noworoczne postanowienia. Całuski.