Tytuł wpisu w pamiętniku odchudzania:
Może nie jest tak źle ? ;)


Na wstępnie chciałam wam strasznie podziękować ;D narazie nie wychodzę jeszcze na jakieś imprezy ale czuję się owiele lepiej psychicznie ;) macie racje kopać takie "pseudo przyjaciółeczki" i byłego . Który do mnie napisał i myślał że będzie cacy. No ale cóż nie będzie. Ostatnio mam taki zawrót głowy że ałałiła. Przyznaje że dieta to troche poszła w zapomnienie(jestem przed miesiączką i pochłaniam wszystko co jest dobrze ale nie jem słodyczy ;D ha !-chociaż dziś zjadłam kebab;/) Brak partnera trochę nie pomaga mi w sprawach studniówki ale cóż. Myślę że w takiej sukience mogło by mi być ładnie :D
a ogólnie nikt mi nie powie że kobiety przy kości nie mogą mieć powodzenia? Ponad miesiąc temu zamawiałam sałatkę z okolicznej restauracji.Facet co zawsze mi przywoził jedzenie strzelił coś typu że jeśli dałabyś swój numer w dyspozytorni to może zadzwoni. Ja to olałam bo wtedy byłam z tym moim chłopakiek. Tydzień po tym znowu zamówiłam sałatkę i tyle. Po 2 sekundach dzwoni domofon i on do mnie z tekstem że jeśli będę chciała to jego numer jest z tyłu paragonu. No i co wkońcu się odezwałam ;) a co tam ;D 
  • Ala115Ala

    Ala115Ala

    11 grudnia 2010, 13:16

    :D

  • Cailina

    Cailina

    11 grudnia 2010, 10:21

    zrobilas.

  • misiaaaaaaaaa

    misiaaaaaaaaa

    10 grudnia 2010, 23:50

    Masz powodzenie :)tak trzymać!

  • moniczka092

    moniczka092

    10 grudnia 2010, 22:12

    Bardzo dobrze, że się odezwałaś:) Trzeba korzystać z takich okazji:)) Tymi ,,pseudo" nie ma co sobie głowy zawracać. Szkoda na nich czasu i nerwów:P Gratuluję, że nie jesz słodyczy:D Sukienka bardzo mi się podoba:)

  • Green.Lemon

    Green.Lemon

    10 grudnia 2010, 21:54

    Hmm, mnie tez by mógł ktoś napisać nr tel na p[paragonie,ale brak chętnych^^ Ah ta @ to zawsze przeszkadza w odchudzaniu;/

  • Morello

    Morello

    10 grudnia 2010, 21:51

    I bardzo dobrze zrobiłaś. Może coś z tego wyjdzie, a może chociaż miło spędzisz czas :)

  • xJuliette

    xJuliette

    10 grudnia 2010, 21:41

    Dobrze zrobiłaś, że się odezwałaś ! :) Trzeba korzystać z życia, bo ma się je tylko jedno. A tamtymi się nie przejmuj, masz nas ;) Ja mam znajomą, która jest dosyć masywna i co? I przez 2 lata była z modelem!! Dosłownie... takie ciacho, że szok, ale się rozstali, bo ona stwierdziła, że nie chce z nim być, że coś się wypaliło i co?? i ma drugiego.... Mnie normalnie zatyka... Ale to jest dowód na to, że ważny jest charakter,a nie wygląd :) Buźka ;*