Tytuł wpisu w pamiętniku odchudzania:
Ciśnienie podminowane


Ten tydzień był pełen wrażeń … przede wszystkim dopracowałam placki szpinakowe do perfekcji i wreszcie przypominają placki, nie pantofelki. Cóż, poza porywającymi czynnościami w kuchni, był w**** przy wadze ( co tak wolno chudnę). Może to przez te pierogi ruskie, miało być kilka sztuk ale jakoś tak rozkręciłam się przy lepieniu do kilkunastu i … jeszcze jakoś tak przestałam zauważać rowerek w pokoju.

Pomiary z tego tygodnia:

Waga: 68.8 kg

Rowerek w czerwcu:

Humorek: Podminowany…. zagrożenie wybuchem

Biorę się w garść i idę na rowerek... ☹