Witajcie
Znowu trochę mnie nie było. Po poniedziałkowych i wtorkowych przebojach z młodą... chyba musiałam odsapnąć psychicznie. Ale prawda jest też taka, że znowu jestem chora :( Dziś to już jakieś nieporozumienie ..... wszystko mnie boli gdy kaszlę. Wiadomo, że o treningu nie ma mowy. Jedzenie? Hmm różnie z nim bywa, ale liczę kalorie codziennie.
I posiłek: bułka z dynią, ogórek kiszony, rzodkiewka, jajko na twardo z majonezem plus szczypiorek
II posiłek: kiwi, truskawki, sałatka z kurczakiem, ryżem, ananasem, rodzynkami, kukurydzą, majonezem, arbuz
III posiłek: ziemniaki, mielone, mizeria na jogurcie greckim
IV posiłek: sałatka ta sama co w drugim posiłku
Szczerze jadłam dziś, bo jadłam, bez smaku, przekonania :( Nie poddam się, działam dalej, na wolniejszych obrotach, ale działam. Od wczoraj ruszyła na IG akcja #krokisąważne, akcja ma na celu zrobienie 20000 kroków w 20 dni ( czyli 10 tyś dziennie) Jeśli ktoś ma ochotę zapraszam. Dziś 17 dzień bez batonów, czekolad, cukierków, wafelków.... od wczoraj lekki kryzys :( chyba przez chorobę, bo zjadłabym wszystko co pod ręką, byle nie robić jedzenia.
Pamiętaj, aby się nie poddawać. Trzymam za Ciebie kciuki. Powodzenia. Miłego wieczoru. Pozdrawiam :)