Ostatnio dodane zdjęcia

O mnie

Lubię podróżować, czytać książki, uprawiać sport. Uwielbiam słodycze i to jest moja zguba. Dużo ćwiczę i prawdopodobnie ten mój nadmiar kilogramów nie jest tak bardzo widoczny na pierwszy rzut oka, ale ja to wiem. Latka lecą co nie znaczy, że trzeba się poddać bez walki i na te lata wyglądać.

Informacje o pamiętniku:

Odwiedzin: 575653
Komentarzy: 13438
Założony: 9 maja 2010
Ostatni wpis: 18 marca 2025

Pamiętnik odchudzania użytkownika:
Spychala1953

kobieta, 71 lat, Tarnowo Podgórne

160 cm, 70.00 kg więcej o mnie

Postępy w odchudzaniu

Najskuteczniejsze odchudzanie w Polsce.

Wpisy w pamiętniku

21 maja 2010 , Skomentuj

Dzisiejszy wpis do pamiętnika krótki i smutny . Po pierwszym tygodniu pozytywnym

(- 2kg ) jest (+1kg) Mam nadzieję, że po prostu organizm reguluje sobie te zmiany w żywieniu...chyba. Do poniedziałku postaram się zachować nawyki diety z pierwszych tygodni po nie będzie mnie w domu, a wiecie jak to jest na wyjeździe. Ale ...może nie będzie tak źle. W następny piątek będę miała obawy, żeby stanąć na wadze .

No to komu w drogę temu czas, torby do ręki i w drogę.

Trzymajcie się i życzę Wam lepszych rezultatów, niż mój w drugim tygodniu.

Buziaczki, trzymajcie się Miecia, optymistka mimo wszystko...jeszcze.

18 maja 2010 , Skomentuj

Dzisiaj czuję się jak wilk, któremu rozpruto brzuch i wypełniono kamieniami.
Okropnie wzdęta. Pogoda fatalna, ale dieta wpływa nie wiem dlaczego na dobre samopoczucie. Może dlatego, że robię coś dla siebie co może w niedalekiej przyszłości przyniesie dobre efekty. Tyle lat marzyłam, żeby ważyć poniżej 60kg. Teraz tak łatwo się nie poddam. Od wczoraj zaczęłam więcej ćwiczyć. Trzeba sobie jakoś pomóc w tym chudnięciu. Koleżanka w pracy ma dietę ułożoną przez dietetyka na obniżenie cholesterolu, więc się wspieramy. Jest to dodatkowa motywacja. Będę miała trochę kłopotów z dietą bo od piątku do poniedziałku mam urlop i wyjeżdżam, ale będę starała się zachować dietetyczny sposób odżywiania na miarę możliwości. Wiecie jak to jest..., może się uda??? No to kończę i pozdrawiam ?walczących z kg? do następnego ważenia, hi, hi....wszystko się wyda.

14 maja 2010 , Komentarze (3)

Huraaa!!!
Pierwszy dzień ważenia i 2kg mniej. Rewelacja. Zdaję sobie sprawę, że później waga będzie spadać wolniej, ale dobry początek jest ważny, bo motywuje do trwania przy diecie. Co za tym idzie mam nadzieję, że utrwalą się dobre nawyki w szykowaniu posiłków w przyszłości. Dwa dni będę miała trochę zmian w diecie bo jadę na zlot rajdowców, ale postaram się zachować wskazówki z diety tych pierwszych dni na miarę możliwości.Trzymam kciuki za Wasze powodzenie czyli za nas.

Zupełniefajnie pisze się  ten pamiętnik nawet jeżelinikt nie czyta czuję, ze nie jestem sama, w tycz zmaganiach, a to ważne?.będziedobrze.

Trwajcie wswoich postanowieniach. postanowieniach.M.S.

12 maja 2010 , Skomentuj

Trzeci dzień diety mam już za sobą. Myślałam, że będę miała większe problemy z tą różnorodnością składników. Nie jest źle. Pierwsze dni robiłam zakupy na bieżąco.
Wczoraj pojechałam do Tesco i zrobiłam hurtowo zakupy składników do końca tygodnia.
Przyznam się, że ta forma jest dla mnie mniej stresująca.
Uczę się zupełnie innego odżywiania i jem z apetytem. Jedną z surówek zrobiłam rodzince i tez im smakowało. Posiłek  z rybą zrobię taki sam dla nas wszystkich, żeby nie komplikować sobie życia. Jutrzejsza obiadokolacja też będzie wspólna dla nas wszystkich. Jeszcze do niedawna, kiedy pomyślałam sobie o pisaniu pamiętnika na forum wydawało mi się to niemożliwe, a tu proszę idzie mi to chyba całkiem  nieźle?
Mój dzień ważenia to sobota. No... jestem ciekawa co waga pokaże. Ale jestem nastawiona optymistycznie, aż sama się dziwię,więc...musi być dobrze. 
No to do następnego razu..M.S.                    

9 maja 2010 , Komentarze (1)

Witam.
Od jutra zaczynam. Jak będzie? A kto to wie. Mam dobre chęci, ale czy wystarczą?
Na razie same znaki zapytania. Zobaczymy co przyniesie jutro.No to do dzieła.
Pozdrawiam M.S.