Interesuję się tańcem i muzyką. Postanowiłam zrzucić parę kilo, ponieważ męczy mnie już patrzenie na moje chude koleżanki, które mogą bez żadnych trudności pokazać się np. w stroju kąpielowym, ja natomiast nie ubrałabym nawet krótkich spodenek, gdyż moje nogi są po prostu grube. Mam nadzieję, że uda mi się schudnąć do wakacji żebym nie musiała się niczego wstydzić :)
Moim problemem są nogi. Chudnę tylko z górnej części ciała, a nogi stoją w miejscu. A to właśnie nogi chciałabym bardziej odchudzić. Macie jakieś ćwiczenia dobre? Jakieś porady?
A oto moje nogi. Powiedzcie szczerze co o nich sądzicie i podajcie jakieś ćwiczenia na zrzucenie tego tłuszczu z okolic kolan i na bryczesy. ;) I jeżeli macie jescze jakieś inne skuteczne ćwiczenia na nogi(a zwłaszcza uda) to też podajcie :D
Nawet nie było tak źle, poza tymi lentilkami :) Od jutra chyba zacznę HSGD, już kiedyś próbowałam ale nic z tego nie wyszło.. No, może tym razem, warto spróbować ;D
Wracam po raz kolejny oczywiście bez motywacji. Potrzebuję "kompana" do odchudzania. Osoby która odchudzała by się ze mną i razem pilnowałybyśmy diety i ćwiczeń, to by mi dało dużą motywację. Dziewczyny! Jeżeli któraś ma taki problem jak ja, lub wgl jest chętna do takiego wspólnego odchudzania siępisać w komentarzach! Błagam pomóżcie, bo muszę w końcu schudnąć, a tylko dzięki wam dam radę!!!
Dzisiaj rano waga pokazała 49,3 kg, myślałam, że będzie gorzej. Stoją koło mnie chipsy, które jak na złość mama mi przyniosła, pierwsza myśl - zjem jednego czy dwa, nic się nie stanie. Druga myśl - włączyłam sobie to :
I chipsy nietknięte :)) A jak narazie to zjadłam dzisiaj omlet + chleb + herbatka truskawkowa. Pobiegam sobie dzisiaj trochę na orbiteeku potem:)
Potem ułożę sobie cały plan ćwiczeń na przyszły tydzień i może go tutaj wstawię. Będzie ok!:)
Od ostatniego razu kiedy tu pisałam bardzo zaniedbałam dietę i przytyłam jakieś 2 kilo(zważę się jutro rano i dodam pomiar)ale nie będę już tak dalej i znowu zaczynam się odchudzać. 42 kg- moje marzenie. Zmuszę się choćby nie wiem co. Mam w domu teraz orbitrek więc jest jeszcze łatwiej. Zacznę ćwiczyć killer i skalpel z Chodakowską. Na początek 1300 kcal dziennie, poprzednio było 1200. Muszę się do tego zmusić, przecież nie mogę być przez całe życie gruba.. Już nawet mama mi mówi żebym tyle nie wpieprzała i zaczęła ćwiczyć. I już nigdy nikt nie powie mi że jestem gruba, nikt nie wysmieje moich ud. DAM RADĘ!
Jeśli chodzi o dzisiaj to zjadłam jogurt, rogalika z nutellą, dwie porcję potrawki która była na obiad. Nie jest źle nawet, jeśli chodzi o kalorie to dzisiaj jest super, ale znowu nie mogę się zmotywować do ćwiczeń.. Zrobiłam już dzisiaj 75 przysiadów, ale chcę jeszcze zrobić trochę brzuszków, pompek, pajacyków i coś na nogi jeszcze.. Nie wiem jak się zmotywować HELP! dzisiaj rano stanęłam na wadze i nie było juz 48,6 tylko 48,4 hahahha duża zmiana bardzo :D chciałabym mieć więcej razy w tygodniu jazz bo dostajemy tam taki wycisk że super się potem czuję :3
Znowu zawaliłam. Nie zjadlam więcej niż 1000 kcal. Gdzieś około 900 będzie, tyle miało być na dzisiaj. Ale z ćwiczeń było tylko 1 h WF potem 1,5 h jazzu. Miałam zrobić w domu dzisiaj 110 przysiadów a zrobilam 40 :// MASAKRA. POTRZEBUJĘ MOTYWACJI I TO OSTRO. Nawet nie motywuje mnie przymierzanie z moimi chudymi koleżankami legginsów, chociaż prawie się dzisiaj rozpłakałam kiedy one miały na sobie legginsy i ich nogi tak ładnie wyglądały a ja wyglądałam jak jedna wielka KLUCHA!!! MASAKRA POMOCY!!!!!!!!!!
Hej hej heeej ;D wiem że jest dopiero 16;37 i ja dopiero wróciłam do domu i zaraz mam obiad ale napiszę już teraz jak wyglądał dzisiejszy dzień.
Śniadanie - Jogurt fantasia (160 kcal)
Drugie śniadanie - 3 kromki chleba z serem żółtym (ok 400), trochę pepsi (ok 50)
Przekąska - lody (ok 100), trochę chipsów (ok 50)
Obiad - będą frytki z paluszkami rybnymi i buraczkami (ok 450)
Kolacja - ...
Kolację sobie chyba podaruję bo ograniczenie na dzisiaj wynosiło 1000 kcal a z menu wynika że zjem razem dzisiaj 1210..
Masakra! pierwszy dzień Healthy Skinny Girl Diet a ja już zawaliłam!! Jestem do niczego, muszę bardziej się starać i częściej mówić nie.. A no i 3 kromki na drugie śniadanie to chyba trochę za dużo.. To też muszę ograniczyć. Wieczorem zrobię sobie plan ćwiczeń na ten tydzień. Mam nadzieję, że chociaż ćwiczeń nie zawalę, chociaż trudno mi się zmotywować..