Z jedzeniem jest dobrze pozwalam sobie czasem na coś przyjemnego zwłaszcza ze jestem przed okresem i się mi chce ,dużo mam ruchu wiec spale,waga powolutku spada,ale centymetry lecą ,ciesze się ogromnie:)
Mam miesiączkę i waga sobie stoi ta nie dobra :) Najważniejsze ze cm spadaj, 6 lat temu taka wagę miałam ::::) Jestem zadowolona bo brzuch sporo spadł ,wiadomo piękny i tak nie bezie po 2 ciążach ale i tak się ciesze:)
Szybko dni mijają do świąt,nie wiadomo za co się złapać:) Jestem przed okresem i chodzę zła,bo mój organizm domaga się zachcianek ,ale mu nie dam ,bo tak ciężko schudnąć a przytyć łatwo,każda z nas o tym wie. Dzień zaliczony ,dziś dużo ruchu,sprzątanie domu,auta podwórka i ćwiczenia ,nosiło mnie dzisiaj:) Jedzeniowo tez jest dobrze:) Pic muszę więcej o tym zapominam...
Ciężki weekend,pożar u sąsiadów,tyle stresu strachu ,mąż pomagał gasić,strazacy do dup..y,tchórze ,ręce opadają. na szczęście skończyło się szczęśliwie.ale nie pokój jeszcze we mnie został i lęk Waga trochę spadła,ale jestem zadowolona,ćwiczę z Ewka co 2 dzień turbo i kręcę hula hopem,jedzeniowe idzie ok,czasem na coś się skusze ,ale nie wiele tego jest,jestem przed okresem mój organizm szaleje.
Zabiegana dzisiaj byłam ,jutro biorę się za porządki na święta,zeżarłam dziś 3 placki ziemniaczanebyłam u koleżanki nie dała mi odmówić ,ale wróciłam do domu i ćwiczyłam. Zdecydowanie mało wody pije ,jakoś mi nie idzie w zimne dni ale muszę ....
Na imprezce Andrzejkowej polała się wódka i tutaj moja wpadka ale jak sie wyskakałam na dysko,nogi za sobą wlekłam....,dużo osób mówi mi ze schudłam ,ciesze się ze ktoś to widzi. Wkurza mnie to ciągłe tłumaczenie wszystkim dla czego tego nie zjem albo tamtego...
Witam! Spędziłam wspaniały weekend z moim mężem w Licheniu na 70 urodzinach cioci,było super ,pojadłam ponad programowo ale wytańczyłam :) Walcze dalej nie poddaje się,chce osiągnąć swoja wymarzona wagę:) Ćwiczę i staram się,parę wpadek było ,ale nie robię tragedii,jestem tylko człowiekiem zwijam dupsko i dalej biorę się za siebie. Pisze rzadko,z braku czasu ,ale staram się czytać innych co daje mi motywacje do dalszej walki
Cos mnie się czepiają ostatnio choróbska ,i jak tu ćwiczyć,dziś sobie dam spokój ,bo nie mam sił ,jutro spróbuje poćwiczyć...,nawet nie mam przez anginę apetytu ,co za cholerstwo ...