Wczoraj ani razu nie byłam w sklepie. Lodówka zaczyna już być bardziej przejrzysta, co oznacza, że wkracza kuchnia resztkowa. Córka dzisiaj skakała rano ze szczęścia, bo kuchnia resztkowa to słowiańskie podpłomyki. Kto zna jutuby Adolfa Kudlińskiego ten wie😁 Wszyscy oszaleliśmy na ich punkcie. Są mega proste i pyszniejsze od pizzy. Mąka i gorąca woda, sucha patelnia. Do tego tarta mozarella najlepsza i baza pomidorowa, ulubione przyprawy. Mogą być dodatki lub nie. Dziś córka pokroiła cebulkę i koktajlowe pomidorki.
A to wczorajsze jedzonko. Te trzy naleśniki to córki, mój ten mały plus kanapki z pastą fasolową kiszony i cebula. Obiad to sałatka, kuskus i smażony patisony. Na podwieczorek babeczki gruszkowe.