fotka..
![]()
chyba nie jest najgorzej, co.?
; ))
Za chwilę chyba sobie pobiegam, bo pogoda już fajna ;)
oprócz tego co wcześniej.. zjadłam jeszcze pare wafli ryżowych.. rosół z makaronem i spróbowałam koreczek mleka zagęszczonego.
odpuściłam sobie kolację z racji tego, że zaszalałam z mlekiem.
ćwiczenia na plus dziś :)
idziem biegać, wieczorem jak nie bedzie padać to też.
1.05.2010
Jestem z siebie dumna. Obiecałam sobie, że cały maj bez słodyczy i na diecie.
Dziś pierwszy, niedługo moje imieniny więc żarcia w domu od cholery.. ale nie. Obiecałam sobie, więc muszę się tego trzymać.
Chcę być szczupła, w stroju kąpielowym prezentować się znakomicie.
Dziś pierwszy maja, jak na razie zjedzone 2 wafle ryżowe i miseczka zacierek na mleku.
Dziś jeszcze tylko obiad (chyba zupa szczawiowa) i przed 18.00 na kolację zjem kanapkę z chlebem razowym, liściem sałaty, plastrem pomidora i plasterkiem chudej wędliny.
Szkoda, że pada. Bo mam ochotę biegać.
Ale cóż.. pojeżdżę w domu na rowerku ;)
Powodzenia :*
Mam motywację :)
jestem z siebie dumna.
Może 2 dni regularnych ćwiczeń to nie jest dużo, ale jak na dobry początek dla mnie jest super
Zwykle jednego dnia planowałam, drugiego juz mi się nie chciało.
Albo ćwiczyłam jednego dnia, a drugiego multum żarcia i zero ćwiczeń
Teraz jest inaczej. Pilnuję się, ćwiczę dużo.
sprawdzę wagę dopiero w poniedziałek :)
Zostało tak niewiele dni do wakacji, a ja chce wyglądać super w kostiumie kąpielowym!
Dlatego się za siebie wzięłam, tak porządnie :)
Teraz ide biegać, albo pojeździć na rowerze.. ;)
bye!
ehm..
wcześniej-->okropnie
dziś... jak na razie nie najgorzej. 3 smażone jajka na maśle i 2 kromki chleba.
+herbata, szklanka wody.
wody więcej dziś będzie..
ćwiczyć za bardzo nie mogę.. @;/
jakieś delikatne ćwiczenia na łydki i boczki..
!!!!!
Trzymajcie mnie, bo zaraz sobie coś zrobie!
nie potrafię się zmobilizować.. chcę schudnać, ale ciągle jem! beznadzieja.. .
koniec tego dobrego. w święta nie bede sie opychać, w lany poniedziałek jade ze skarbem na zabawe... trzeba wyglądać jak człowiek.
Codziennie litr wody (minimum) i biegi! a i najlepiej do szkoły rowerem..
Tak, obiecuję się za siebie wziąć!
Akcja -5kg do końca ferii :)
Akcja -5kg do końca ferii, rozpoczęta ;D
dziś nic słodkiego. Ale z ćwiczeniami też kiepsko, bo dostałam @
Jak tylko się skończy, wracam do 2 godzin na rowerku, brzuszków, skakanki i ćwiczeń ogólnych.
Zaplanowałam sobie ferie tak, że nie będę miała czasu na jedzenie :D
No nie tak do końca, po prostu aby nie przesadzać.
5 kg w dwa tygodnie powinno zlecieć :)
Idę szperać na allegro w poszukiwaniu wymarzonego kostiumu kąpielowego na lato xd
:)
Cel I - 70 kg.
przez weekend -kg, uda się na pewno ; )
do ferii może z jakieś 3 kg się pozbędę :)
Lepiej..
Lepiej, lepiej ;)
oczywiście jeżeli chodzi tylko o dietę.
ale sfera uczuciowa... jest strasznie. pomieszanie.
idę biegać. rozluźnię się. zapomnę. schudnę.
Dietka piilnie potrzebna :) jakieś pomysły?
Dziewczynki. mój mały sukces ;) ponad tydzień bez słodyczy, yeah :D
Pierwszy raz moje postanowienie adwentowe się.. wykonuje :D
a poza tym..
zostałam zaproszona na studniówkę.
mam 46 dni na pozbycie się zbędnych kilogramów.
Muszę wyglądać pięknie, bo sobie to obiecałam :)
Na razie jem mniej.. bez słodyczy no i ćwiczę.
Chcę rozpocząć jakąś dietę, która mi pomoże pozbyć się jakiś 10 kg.
to jest bardzo ważne dla mnie...
tym bardziej, ze ta studniówka jest w mojej szkole. zależy mi na dobrej prezentacji, heh :)
Możecie mi poradzić jakąś dietę, po której będzie widać super efekt.?
Pozdrawiam :*