Nie ogarniesz na stałe mieszkania/ domu. Zawsze znajdzie się coś do wykonania. Dziś przesadzałam kwiaty. To już marzec, pora najwyższa. Sanseviera rozrosła się przez zimę, z 1 donicy zrobiłam 4. Poza tym inne kwiaty wymagały uporządkowania . Dalszy ciąg dokumentów zbędnych. Trzeba każdy przejrzeć aby nie zostały jakieś dane osobowe lub zszywka. Dwa worki ścinków to z dziś. Przy okazji pudełko pelne pamiątek to sama przyjemność. Jakieś zaproszenia ślubne, komunijne, pocztówki z wyjazdów, gdy jeszcze się je kupowało, legitymacja Fan Clubu Niebiesko-Czarnych. Ach wspomnienia, jaki to cudne! Drobne pranie, mycie podłóg, a dla ciała rano była rehamata, kilka ćwiczeń rozciągających. Na obiad dziś jarzynowa na żeberkach oraz leniwe i surówka. Zasłużona kawa po obiedzie, do tego 3 kostki czekolady, gorzkiej oczywiście. Śledzę pilnie światowe informacje dot. Ukrainy. Ostatnio złapałam się na tym, że wobec Muska mam bardzo brzydkie uczucie radości z jego porażek. Kiedyś było kilka to obce. Muszę się dziadostwa pozbyć.