Dopiero środa, a już waga zreflektowała się i pokazała 1,7 kg mniej (mam nadzieję, że to nie sama woda 🤪). Jutro na urodziny będzie cheat day — likierek kokosowy, możliwe, że nie nadrobione tych zgubionych kilogramów w jeden dzień 😀. Jedzonko w tym tygodniu pyszne i jakoś tak ,,normalnie” wygląda. Kilka dań zostaje ze mną na dłużej.
Zaczęłam dietę... Niestety, w maju moja waga przegięła, znaczy, ja przegięłam wagę. Ponownie zaczynam odchudzanie z Vitalią ... od tygodnia z sałatkami (mam nadzieję, że moja d..., znaczy układ pokarmowy to wytrzyma 😁. W ramach wiosennych porządków odkurzyłam mój rower stacjonarny — i jeżdżę po świecie z Kinomapą 😎. Aby mocniej zmotywować się, dołączyłam również do kilku wyzwań — ale jakoś tak mało się tam dzieje, no nic trzeba cisnąć dalej jako samotny wilk. 🤐
Rower stacjonarny w maju:
i moje sałatki ..., żeby nie było nudno:
Sałatka z mozzarellą
Sałatka a'la grecka z fetą (bez oliwek — nie lubię)
Sałatki: z jajkiem i pestkami dyni oraz tuńczykiem i cieciorką.